(ang. surowy) - ogólne określenie formatów zapisu danych bez nagłówków (informatyka). W fotografii cyfrowej rejestracja obrazu w formacie RAW pozwala na zachowanie najwyższej jakości obrazu oferowanej przez aparat (duża głębia koloru, brak kompresji stratnej), dając możliwość dokładnej obróbki pliku na komputerze. Plik w formacie RAW uważa się za cyfrowy odpowiednik negatywu, a... więcej »
Być może jesteś właśnie na etapie wyboru aparatu cyfrowego. Ze względu na okres poświątecznych obniżek jest to więcej niż prawdopodobne, a gdzie pojawia się wybór, tam rodzą się wątpliwości. Co więcej bardzo często dotyczą one kompromisu między pragmatyką, a pięknem przedmiotu. Postaram się porównać przed wami dwa kompakty i pomóc w odpowiedzi na pytanie, który wybrać. Każdy z nich ma coś unikatowego do zaoferowania.






Podobieństwa
Najpierw skupmy się na tym, w czym te aparaty są podobne. Oba są dostępne w wielu różnych odmianach kolorystycznych, począwszy od poważnej czerni, przez metaliczne srebro oraz całą gamę zwariowanych pastelowych kolorów takich jak np. landrynkowo-różowy. Każdy znajdzie dla siebie coś, co przypadnie mu do gustu. Kolejną rzeczą jest materiał z którego zostały wykonane. Zarówno Olympus jak i Sony zrobione są z metalu. Jednak ten pierwszy posiada również „wstawki” z innych materiałów jak np. plastik, który jest umieszczony po jego bokach, ma on zapewne za zadanie amortyzować zderzenie z podłożem podczas upadku – ale o tym później. Rozmieszczenie lampy oraz obiektywu również jest podobne, a mianowicie znajdują się one w górnej prawej części frontowej strony aparatu. Jasność wspomnianej optyki, również jest taka sama – maksymalny otwór przesłony to f/3.5. W obu znajdziemy bardzo bogaty wybór programów tematycznych plus opcję detekcji twarzy; natomiast nie znajdziemy możliwości ustawień manualnych. Wagę obu można określić jako piórkową i zamyka się ona w 150 gramach. Rozmiary również są identyczne – różni się jedynie grubość 850 SW, jednak bardzo nieznacznie (jest on szerszy o 6mm). Bez wątpienia oba aparaty mają bardzo kompaktowe rozmiary, są smukłe, opływowe bez wystających elementów, brak w nich wizjera optycznego.
Różnice
Dochodzimy do sedna sprawy, czyli do cech, które mogą wpłynąć na decyzję. Już na pierwszy rzut oka widzimy odmienne założenia konstrukcyjne, które łączy jedynie idea kompaktowych rozmiarów. Sony jest bardzo stylowe i eleganckie, można je wręcz zaliczyć do „nowoczesnej biżuterii”, jego linia jest starannie dopracowana. Nie da się tego powiedzieć o Olympusie, który co prawda jest również przyzwoicie zaprojektowany, lecz nie należy liczyć iż po jego wyjęciu wszyscy znajomi zachcą go podotykać, jego wygląd jest po prostu zwyczajny, nie przyciąga wzroku – co dla jednych będzie wadą, natomiast inni mogą to odebrać jako zaletę. Jednak, aby zbalansować tę różnicę, która może lekko przechylać szalę w stronę Sony, należy uwydatnić bardzo ważną zaletę jaką posiada opisywany model Olympusa. Jest on odporny na upadek, mróz oraz, co cieszy najbardziej, dzięki uszczelnionej obudowie nie groźna mu również woda (do 3m). Z całą pewnością mimo solidnej konstrukcji nie można tego napisać o T-77, które woli suchą kieszeń czy futerał właściciela niż igraszki na plaży, których mógłby nie znieść choćby z powodu ruchomej zasłony na obiektyw. Olympusa możemy śmiało brać ze sobą, rzucić luzem do plecaka bez większej obawy o uszkodzenie, nie straszny mu piasek i pył, gdyż praktycznie nie posiada żadnych szczelin. W kwestii parametrów, również dostrzeżemy pewnie różnicę, choć widoczne są one bardziej jako zapisane dane niż w praktyce podczas zdjęć. 850 SW posiada 8 mega pikselową matrycę CCD natomiast T-77 wyróżnia się 10-cio milionową matrycą typu Super HAD CCD. Zrobione zdjęcia będziemy mogli oglądać na 3”calowym dotykowym ekranie(który moim zdaniem w zależności od preferencji może być tak wadą jak i zaletą) w jaki wyposażony jest T-77, Olympus natomiast posiada 2.5”calowy LCD, obok którego znajdziemy przyciski i pokrętło funkcyjne. Wartość przybliżenia podczas używania zoom’a kolejno wynosi 3x oraz 4x, więc mamy tu kolejny raz do czynienia z lekką przewagą Cyber Shota’a. Naprawdę odczuwalną różnicą jest kwestia dotycząca optycznej stabilizacji obrazu, której Olympus nie posiada, a w którą zaopatrzony jest T-77. Jest to ważna cecha i może to stanowić pewien poważny argument za tą cyfrówką.
Podsumowanie
Mamy do czynienia z dwoma różnymi aparatami – jeden kusi swoją niezwykłą odpornością, która pozwoli nam na poczucie beztroski wobec sprzętu, natomiast drugi stara się nas zachęcić bardzo stylową linią i co trzeba przyznać, powiewem świeżości myśli technicznej. Myślę, że Olympus 850 SW jest doskonałym wyborem dla osób bardzo aktywnych, nie lubiących się zbytnio przejmować o bezpieczeństwo sprzętu. Cyfrówkę tą możemy bez obaw dać do zabawy nieco starszemu dziecku, które nie zniszczy jej niefortunnym upadkiem czy też kąpielą wodną. Sony Cyber Shot T-77 jest dla osób, które zdjęcia robią głównie w warunkach miejskich, cywilizowanych – choć z pewnością sprawdzi się ona również na weekendowej wycieczce. Powinny go wybrać osoby, które cenią sobie nowinki techniczne oraz design. Jako ostatnie zdanie napiszę, iż na horyzoncie pojawił się Olympus 1050 SW, który łączy elegancki design z wytrzymałością, warto przyjrzeć się również jemu.
Kuba: Test kompaktowych aparatów!
Super teścik, byle by więcej takich w serwisie... A będą filmiki z testów sprzętu?
eMZet_jakiaparat.pl: filmy
Dziękujemy za tak pozytywną opinię.
A co do filmów to serwis jakiaparat.pl wciąż się rozwija i taka możliwość jest oczywiście brana pod uwagę.
| Superoferty » Sprawdź w sklepie internetowym zadowolenie.pl | |||||
|
cena: zł |
cena: zł |
cena: zł |
cena: zł |
cena: zł |
cena: zł |