To mały uchwyt umieszczony na korpusie aparatu fotograficznego pozwalający na zamontowanie dodatkowej, zewnętrznej lampy błyskowej. więcej »
Czy aparaty cyfrowe można zaliczyć do biżuterii? Patrząc np. na limitowaną wersję Pentax’a K-m z kryształami od Swarovskiego ciężko zaprzeczyć takiemu twierdzeniu. Jednak co z resztą aparatów typowo seryjnych, dla przeciętnych ludzi? Producenci starają się kusić nas nie tylko ich właściwościami optycznymi, zaawansowanymi funkcjami oraz parametrami, ale również ciekawą stylistyką, przyciągającym wzrok designem. Taki właśnie jest Sony T-77, mimo iż w wersji srebrnej nie rzuca się w oczy, to przyciąga uwagę jego chłodna, wręcz ascetyczna linia. Zobaczmy co kryje w sobie następca modelu T-70.





Konstrukcja
Sony wykazało się poczuciem dobrego smaku przy tworzeniu tego kompaktu.Przedstawiciel rodziny Cyber Shot jest zbudowany w całości z metalu. Prostota konstrukcji była chyba priorytetem projektantów, gdyż żaden detal nie wyróżnia się z całości. Prawie idealnie płaska budowa sprawia, że model ten idealnie nadaje się do noszenia w kieszeni marynarki czy też torebce, jego grubość wynosi tylko 15mm. To, że mamy do czynienia z przedmiotem do codziennego użytku, którego noszenia nawet nie poczujemy, dowodzi również waga – zaledwie 150 gramów. Przyporządkowuje to T-77 do kategorii piórkowej wśród aparatów cyfrowych. Zapomnijmy również o jakichkolwiek klapkach, zatyczkach na obiektyw – mamy tu do dyspozycji świetną ruchomą metalową zasłonę, stanowiącą integralną część obudowy. Mechanizm ten jest bardzo dobrze wykonany, gdyż to silnie wyczuwalny precyzyjny skok.
Z tyłu obudowy nie uświadczymy żadnych przycisków, nic co wybijałoby z rytmu opisywaną prostotę konstrukcji. Mamy tam do dyspozycji 3” calowy ekran reagujący na dotyk. Umieszczony jest on kilka mm wgłąb obudowy – powinno to go dość skutecznie chronić przed porysowaniem i uszkodzeniem. Jedynymi widocznymi przyciskami są umieszczone na górze aparatu: włącznik, spust migawki oraz „dźwigienka” odpowiadająca za zoom. Do tej ostatniej mam pewne zastrzeżenia, gdyż wspomniany przeze mnie nacisk na opływowość obudowy wymusił maksymalną miniaturyzację wszelkich przycisków, również i tego - przez co jest on moim zdaniem zbyt mały. Wymaga przyzwyczajenia i wprawy w płynnym operowaniu nim.
Parametry, dodatkowe funkcje
T-77 posiada matrycę CCD o efektywnej rozdzielczość 10.1 megapiksela (zdjęcia max. 3648 x 2736pksl). Jedną z zalet tak dużej rozdzielczości zdjęć jest możliwość późniejszej edycji i dość dowolnego wykadrowania na komputerze zrobionego już zdjęcia, bez znaczącej straty jakości. Jak wspomniałem ekran ma 3” cale (230.000 pikseli), jest dotykowy i posiada automatyczną regulację jasności w zależności od natężenia światła w otoczeniu – rozwiązanie to jest coraz częściej stosowane nawet np. w telefonach komórkowych, gdyż pomaga zaoszczędzić energię potrzebną do zasilania urządzenia.
Obiektyw jest konstrukcją wykonaną we współpracy z firmą Carl Zeiss. Posiada czterokrotny zoom optyczny, co i tak jest naprawdę dobrym wynikiem biorąc pod uwagę małe gabaryty T-77. W utrzymaniu ostrości zdjęć pomóc nam ma optyczny system stabilizacji obrazu tzw. Super Steady Shot.
Jak przystało na rasowy aparat cyfrowy, Sony T-77 posiada pokaźną liczbę ustawień tematycznych takich jak: łatwe fotografowanie, program auto, film, programy tematyczne: zmierzch, portret o zmierzchu, miękkie ujęcie, krajobraz, plaża, śnieg, ognie sztuczne, krótki czas migawki, duża czułość, tryb podwodny, jedzenie oraz oczywiście tryb auto. W dobraniu trybu może pomóc nam automat (Intelligent Scene Recognition), który dobierze parametry tak, aby pasowały do warunków w otoczeniu. Nie zabrakło również obowiązkowej funkcji wykrywania uśmiechów, twarzy oraz blokady migawki, kiedy aparat wykryje zamknięte powieki fotografowanych osób.
Podsumowanie
Sony Cyber Shot DMC T-77 jest świetnym kompaktem, doskonałym wyborem dla wszystkich, którzy chcą zabierać ze sobą dyskretny i elegancki aparat np. do pubu, imprezę czy spacer. Jego niewielkie rozmiary i solidność konstrukcji powodują, że bez obawy można go nosić zawsze ze sobą. Z drugiej strony, osoby chcące robić zdjęcia głównie przyrodzie czy krajobrazom powinny zastanowić się nad jakimś bardziej zaawansowanym aparatem, który będzie im dawał możliwość manualnych ustawień, czy też posiadać będzie większość rozpiętość ogniskowej.
Tomek Dragon: Aparat SONY z serii CyberShot
Aparaty z tej serii zawsze dobrze się sprawowały i zawsze robiły dobre zdjęcia. Matryce SONY są zawsze lepsze od konkurencyjnych w tej półce cenowej i tej samej klasie.
PawCio: Aparatt serii CyberShot
ja mam inne zdanie uważam, że najlepszym aparatem w tym przedziale cenowym będzie aparat Canona. Tylko trzeba w tym przypadku znać się na fotografii. Sony fajnie działa automatycznie ale jeśli chodzi o manualne ustawienia jest w tyle za Canonem.
teDeK008: Automat czy nauczyć się podstaw fotografii
Przysłuchując się waszej rozmowie zastanawiam się kiedy będą mi wychodziły lepsze zdjęcia? Czy jeśli użyje kompaktowego aparatu z automatem czy jeśli kupię coś z bardziej zaawansowanymi funkcjami ustawień. Nie ukrywam, że jeśli podstawy fotografii są trudne to wolę automat? Co waszym zdaniem mam zrobić przy zakupie aparatu
| Superoferty » Sprawdź w sklepie internetowym zadowolenie.pl | |||||
|
cena: zł |
cena: zł |
cena: zł |
cena: zł |
cena: zł |
cena: zł |